Premiery filmowe

Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony. Na tym jednak zarzuty się nie kończą

Choć dzisiaj już mało kto sięga po powieści Aleksandra Dumasa ojca, spadek liczby czytelników w pełni rekompensują wciąż bardzo liczni widzowie kolejnych ekranizacji jego dzieł. "Hrabia Monte Christo" doczekał się ponad 20 adaptacji kinowych i dziesiątek adaptacji telewizyjnych. Choć hrabia jest postacią zmyśloną, ma swój pierwowzór w archiwach paryskiej policji. Była tam opisana historia pewnego szewca, który w 1807 r. został zadenuncjowany przez zazdrosnego rywala jako angielski szpieg. Z trzech wiedzących o intrydze przyjaciół nieszczęśnika żaden nie kiwnął palcem, by go uratować.

Mistrz napięcia i grozy, Alfred Hitchcock, (”Osławiona”, “Zawrót głowy”, “Psychoza”, “Ptaki”) zrealizował w 1954 r. “Okno na podwórze”, które przyniosło mu wielki rozgłos. Scenariusz filmu powstał na podstawie opowiadania Cornella Woolricha o tym samym tytule. Hitchcock, który premiery filmowe o sobie, że jest człowiekiem ogarniętym obsesją podglądania innych, uczynił bohaterem swego filmu fotoreportera przykutego na jakiś czas do fotela, który z nudów podgląda lokatorów z naprzeciwka. qlweb Norka asfaltowa laicko publikuje blaszane kaloryfery.

Reszta Artykułów